Czy korzystnie kupować starsze auto? Przykładowo takie jak Nissan Primiera? Przekonaj się, co wiadomo w tym temacie

zaprojektowana i ciekawie wyposażona limuzyna klasy średniej nie odniosła rynkowego sukcesu. Nie budzi również większego zainteresowania na rynku wtórnym, więc ceny spadają dość szybko. Czy opłaca się kupić używanego Nissana Primera P12?
read more

Odważnie stylizowana i ciekawie wyposażona limuzyna klasy średniej nie odniosła rynkowego sukcesu. Nie wzbudza także większego zainteresowania na rynku wtórnym, więc ceny spadają dosyć szybko. Czy warto nabyć przechodzonego Nissana Primera P12?

samochód corolla

Autor: Ian Armstrong
Źródło: http://www.flickr.com
Premierowa generacja Primery pojawiła się w salonach Nissana w 90 roku.

Jeśli chcesz, żeby takie artykuły zostały Ci w pamięci na dłuższy czas, sprawdź witrynę (http://www.minemaster.eu/bolting-rigs/roof-master-1-4), do której odnośnik jest tutaj. Są w tamtym miejscu bardzo podobne informacje.

Po sześciu latach koncern przedstawił Primerę P11. W dwa tysiące drugim roku, czyli po fuzji Nissana i Renault, nadszedł czas na Primerę P12. Nie jest to jednakowoż japońskie Renault, jak powtarzają złośliwi. Prace nad Primerą ruszyły przed zacieśnieniem międzykoncernowych relacji. Samochód miał trudne zadanie. Przyszło mu zawalczyć o klienta z bardzo silnymi konkurentami. Nissan wierzył jednakowoż, że Primera będzie w stanie zaistnieć w doborowym towarzystwie. Na sukces miały zapracować bardzo bogate wyposażenie, rozwinięta elektronika oraz unikalna stylizacja.

Linię nadwozia pozostawiono w nietypowej konwencji. Styliści zdecydowali opracować niemal jednobryłowe auto klasy średniej. W tymże celu krzywiznę maski płynnie złączono z linią przedniej szyby, dachu oraz klapy bagażnika. Prototyp Primery P12, czyli Nissan Fusion, ujrzał światło dzienne w 2000 roku, podczas salonu motoryzacyjnego w Paryżu. Następnie na drogi wyjechał produkcyjny model – niemalże identyczny z prototypem. Japońskiemu koncernowi należą się brawa za odwagę. W chwili debiutu Primera, zdefiniowana według koncepcji Monosilhouette, prezentowała się futurystycznie. Niektórzy twierdzili wręcz, że projekt jest za bardzo odważny. Po wielu latach P12 stale prezentuje się świeżo i nowocześnie, więc praca projektantów była owocna. Również wnętrze odbiega od tego, co mogliśmy oglądać w samochodach z pierwszych lat XXI wieku.

Czerwony samochód

Autor: Greg Gjerdingen
Źródło: http://www.flickr.com
Panel wskaźników umieszczono w najważniejszym punkcie deski rozdzielczej. Pod nim odnajdziemy ekran systemu multimedialnego N-FORM oraz mocno pochyloną konsolę środkową. Wiadomości dotyczące ustawień nawigacji, wentylacji oraz systemu audio są zaprezentowane na ekranie. Konkretnymi funkcjami steruje się za pomocą przycisków, pokręteł i wielofunkcyjnego dżojstika. Zestaw może przywodzić na myśl wrażenie skomplikowanego, ale użytkownicy Primery bardzo zachwalają rozwiązanie. Pozostałe elementy, jak nprzykładowo linka sprzęgła Nissan zostały zastosowane, jak w najlepszych modelach tej marki. Tak więc mimo że ten samochód nie jest pierwszej świeżości, to zdecydowanie warto kupić go jako auto używane. To po prostu okaz solidności.